Ludobójstwo Ormian

Tragiczne wydarzenia ludobójstwa Ormian miało miejsce na obszarze Turcji Otomańskiej Imperium Tureckiego. Według różnych badaczy historycznych szacuje się, że od 15 kwietnia 1915 roku ofiarami mogło paść nawet 2 000 000 Ormian. Grecy i Asyryjczycy także stali się ofiarami pogromu chrześcijan. Wystarczyło zaprzeć się wiary chrześcijańskiej, aby zachować życie. Za wierność Chrystusowi ginęły dzieci, starcy, kobiety i mężczyźni.

Ale od początku …

Chrześcijanie w Turcji na początku XIX wieku nie byli przybyszami. Ziemie, które zamieszkiwali, były ich ojczyzną. Zostały jednak podbite w czasie podbojów muzułmańskich.

Na początku XIX wieku wszystkie społeczności chrześcijanie stanowiły ok 40% całej społeczności żyjącej w Turcji. W samym Konstantynopolu (Stambule) muzułmanie zyskali większość dopiero na początku XX wieku.

Były to społeczności o wyrobionej tożsamości kulturowej i narodowej, religii i tradycji. W przeddzień ludobójstwa Ormianie na terenie Turcji mieli ponad 450 klasztorów i ponad 2500 kościołów. Dziś nie ma po nich nawet śladów.

Ormianie pod rządami muzułmańskimi byli obywatelami drugiej kategorii. Tolerowano ich, ale jako niewierni musieli płacić podwójne podatki. Z biegiem czasu stali się jednak elitą. W 1789 roku w Turcji powstała pierwsza Świecka ormiańska szkoła dla chłopców, a w 1820 roku pierwsza świecka szkoła dla dziewcząt. Co w tamtych czasach było rewolucją. W 1914 roku szkół ormiańskich było już 2000 i uczyło się w nich ponad 120 000 uczniów (dziewcząt i chłopców), a do tureckich uczęszczało tylko 24 tysiące tureckich uczniów (samych chłopców).

Ormianie zajmowali się handlem i różnymi rzemiosłami. Kształcili się na lekarzy, aptekarzy i adwokatów. Byli elitą kraju.

Zaczynem całego ludobójstwa byli tzw. „młodoturcy”, którzy objęli władzę w Turcji w 1908 roku. Grupa młodych oficerów, którzy w wyniku wojskowego zamachu stanu, przejęli władzę. Sułtan nadal pełnił swoje funkcje, ale stał się fasadą, za którą rządzili młodoturcy właśnie.

Młodoturcy do władzy doszli głosząc hasła modernizacji i laicyzacji kraju. Nosili się po europejsku, golili brody i zakładali europejskie ubrania. Stworzyli swoją nową świecką religię - panturanizm.  Byli w większości wykształceni na zachodzie, głównie we Francji i Niemczech. Talad Pasza, główny architekt ludobójstwa, był wielkim mistrzem tureckiego wolnomularstwa (masonerii).

Celem panturanizmu było stworzenie Wielkiego Turanu, mitycznego państwa od Bosforu po góry Ałtaj. Wszystkie społeczności, które etnicznie i kulturowo nie pasowały do wzoru, były skazane na wymazanie. Nowa cywilizacja miała zostać stworzona przez turecką rasę, która nie jest zepsuta jak inne i jest wzmocniona w toku chwalebnych wojen. Wszystko opierało się na rasizmie.

 W całej tej idei islam potrzebny był jedynie jako spoiwo jedności. Zdawano sobie sprawę, że zanim powstanie wielki świecki turan, przejść trzeba będzie pewne etapy. Islam został zatem wykorzystany jako paliwo nienawiści do chrześcijan.

W 1911 roku w Tesalonikach odbyło się spotkanie kongresu partii „Jedność i Postęp” (młodoturków), podczas którego stwierdzono, że Turcja musi być zasadniczo krajem muzułmańskim i przewagę muszą mieć muzułmańskie idee i wpływy. Należy tłumić wszelkie inne propagandy religijne.

Każdy ludobójca potrzebuje pretekstu, a więc podobnie jak holokaust w czasie II Wojny Światowej, rzeź Ormian odbyła się podczas I wojny światowej. Wielki światowy konflikt stał się skuteczną zasłoną.

Turcja do I WŚ wchodzi po stronie państw centralnych, Austro-Węgier i Niemiec. Przeciwko Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji (autanta), krajom które przez lata starały się, aby chrześcijanie w Turcji zyskali autonomie i działały w ich ochronie. A po co ta ochrona? Szacuje się, że w latach 1895-96 zginęło nawet do 300 000 Ormian. W katedrze w Urfie Turcy spalili żywcem 3 000 Ormian, którzy się tam schronili. Amerykanka misjonarka nazwała los Ormian w 1895 roku jako holokaust. Całopalna ofiara.

14 listopada 1914 roku turecki sułtan jako kalif (duchowy przywódca wszystkich muzułmanów na świecie) ogłosił świętą wojnę. Turcja wchodziła do I WŚ pod hasłem dżihadu. Fatwa czyli opinia prawna, która towarzyszyła ogłoszeniu dżihadu, obowiązywała w sumieniu wszystkich muzułmanów na całym świecie i wyjaśniała: „Wszędzie widać jak wrogowie prawdziwej religii (islamu), zwłaszcza Anglicy, Rosjanie i Francuzi prześladują islam i sprzeciwiają się jego prawom. Dzieje się tak ponieważ muzułmanie porzucili objawiony im w Koranie plan, zignorowali dżihad, który został im polecony, ale teraz nadszedł czas świętej wojny, która staje się świętym obowiązkiem. Wiedzcie, że teraz krew niewiernych można bezkarnie przelewać w krajach islamskich z wyjątkiem tych krajów, które zaprzysięgły bezpieczeństwo i sojusz dla krajów islamskich”. Chodziło oczywiści o Niemcy i Austro-Węgry. Był to wyrok śmierci dla wszystkich chrześcijan w Turcji.

 Artykuł powstał na podstawie wykładów prof. Grzegorza Kucharczyka