Odwiedziliśmy Nanę i jej rodzinę...

Podczas IV Wyjazdu Charytatywnego, który odbył się w pierwszym tygodniu kwietnia, odwiedziliśmy Nanę i jej rodzinę mieszkającą w Tbilisi. Nana Neresian ma 29 lat i od 7 choruje na stwardnienie rozsiane. Zanim zachorowała na nieznaną wówczas lekarzom, szybko postępującą chorobę, była studentką turystyki na Uniwersytecie w Tbilisi.

Jak to zwykle bywa nic nie zapowiadało dramatu, który miał za chwile zmienić całkowicie życie całej rodziny.

Na początku lutego tego roku nasz wolontariusz Jakub, mieszkający w Gruzji, napisał do nas maila z prośbą o pomoc rodzinie. Ogłosiliśmy na Facebooku akcję pomocy Nanie i w sumie zebraliśmy 705 zł (ok 425 GEL). Kilka dobrych Serc dorzuciło "coś" od siebie i udało się kupić leki oraz środki higieniczne na łączną sumę 1500 zł. Radość Nany kiedy wraz z ojcem przynieśliśmy lekarstwa była ogromna. To szczęście dla kobiety, która z powodu biedy rodziny, od 3 lat nie bierze niezbędnych medykamentów, skazując się na powolne umieranie.

Obecnie stan Nany jest zły. Nie chodzi. Nie jest w stanie nawet podnieść się z łóżka i usiąść. Władza w rękach słabnie, a wzrok pogarsza się każdego dnia. Niezbędna jest rehabilitacja i lepsza opieka. Warunki, w których żyje rodzina, są tragiczne. Jednak jest nadzieja, że uda się chociaż posadzić dziewczynę na wózek inwalidzki. Matka Nany prawie nie wstaje z łóżka. Ojciec, najbardziej sprawny, też od dawna choruje. Pomoc jednorazowa nie wystarczy. Więc jako Fundacja chcemy objąć Nanę swoją stałą opieką. Jeśli chcecie pomóc, możecie wpłacać pieniądze na konto:

Fundacja "Serce dla Kaukazu"
ul. Burszty 5; 61-422 Poznań
Alior Bank 20 2490 0005 0000 4500 3457 9645
z dopiskiem: NANA

DZIĘKUJEMY

w aptece   IMG 3066

IMG 3055   IMG 3042

 IMG 3028   IMG 3074

 1   2